Husajn zdobył popularność wśród arabskiej biedoty łącząc kryzys kuwejcki z kwestią palestyńską. Zaproponował, że wycofa się z Kuwejtu, jeżeli Izrael opuści terytoria okupowane. W ten sposób chciał zwrócić uwagę na fakt, że Zachód nigdy nie był tak stanowczy w stosunku do Izraela, jak teraz wobec Iraku. Z drugiej strony nikt nie brał poważnie argumentu, że Irak zaatakował Kuwejt, by wspomóc sprawę Palestyńczyków. Husajn jednak wciąż uważał Izrael za państwo w jakiś sposób zaangażowane w koalicję antyiracką i wobec tego jako cel ataku w razie wybuchu wojny. Po inwazji na Kuwejt setki tysięcy zagranicznych robotników, między innymi Egipcjan, Pakistańczyków, Filipińczyków, a także Polaków pracujących w Kuwejcie i Iraku, opuściło niebezpieczny region. Niektórzy obywatele państw zachodnich przebywający w Iraku i Kuwejcie także uciekli, ale wielu zostało zatrzymanych. Kobiety i dzieci wkrótce zwolniono, ale mężczyzn przetrzymywano jako zakładników w różnych punktach strategicznych. Traktowano ich jako „żywe tarcze", które miały zapobiec atakowi wojsk zachodnich na te obiekty.