Z bardziej prozaicznego punktu widzenia okupacja Kuwejtu dawała Irakowi kontrolę nad wielką częścią światowych rezerw ropy naftowej i jej wydobyciem, To musiało zaniepokoić Stany Zjednoczone i inne państwa zachodnie, dla gospodarki których ropa ma wielkie znaczenie. Kraje te były wystarczająco silne, by przeciwstawić się militarnej potędze Husajna w imieniu ONZ. Krytycy później wskazywali na to, że Zachód nigdy nie wykazał takiej aktywności, aby rozwiązać sprawiedliwie kwestię Palestyny, Tybetu, Timoru Wschodniego (anektowanego przez Indonezję w roku 1975), ani nie interweniował w innych miejscach, gdzie nie były bezpośrednio zagrożone jego interesy. W ciągu kilku dni od inwazji do baz w Arabii Saudyjskiej zaczęły przybywać oddziały amerykańskie, które miały ochronić ją przed atakiem irackim - operację tę nazwano Pustynna Tarcza. Stanowić ona miała punkt wyjściowy do uderzenia na Irak, które nastąpiłoby, jeżeli oddziały irackie nie wycofałyby się z Kuwejtu.